Niels Frederiksen i Lech Poznań dogadują ostatnie szczegóły przedłużenia umowy. Strony są już po negocjacjach najważniejszych aspektów: finansów oraz dalszych celów sportowych. Porozumienie dotyczy nie tylko wysokości wynagrodzenia, lecz także długofalowej koncepcji na najbliższe lata.

Obie strony miały dojść do porozumienia, a klub ma oficjalnie przedłużyć kontrakt z Duńczykiem już po matematycznej obronie tytułu Mistrza Polski.

Klauzule wyjścia w nowej umowie

Nowa umowa ma umożliwić potencjalne odejście Frederiksena w ściśle określonych przypadkach — chodzi przede wszystkim o atrakcyjne oferty z lig najsilniejszej piątki lub propozycję ze strony reprezentacji Danii. Lech stara się zabezpieczyć konkretnymi okienkami czasowymi, kiedy taki ruch byłby możliwy bez strat organizacyjnych.

Co sam Frederiksen powiedział publicznie?

„Rozmawiamy. Wszyscy wiemy, że mój kontrakt wygasa pod koniec czerwca. Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Jest możliwość, że zostanę, podobnie jak to, że odejdę. Na razie najważniejsza jest walka o mistrzostwo" — a chwilę później dodał z uśmiechem: „Mogę zagwarantować, że wszystko wyjaśni się zanim rozpocznie się nowy sezon."

Lech obronił mistrzostwo Polski. Komentatorzy oceniają, że nowy kontrakt dla Duńczyka powinien być formalnością — choć pojawia się też pytanie, ile z tego sukcesu należy przypisać odchodzącemu do samodzielnej pracy asystentowi Sondre Tjelmelanda.